Co byście zrobili, gdyby okazało się, że wasza młodsza siostra umarła dosłownie chwilę po tym, jak odjechaliście sprzed Jej domu? William, bohater książki Pam Lewis jest właśnie w takiej sytuacji. Gdy dowiaduje się, że jego siostra Pony utonęła w jeziorze osierocając synka - nie może w to uwierzyć. Mimo że cała rodzina przyjmuje do wiadomości, że ta śmierć to nieszczęśliwy wypadek, William tę informację neguje. Uważa że ktoś musiał skrzywdzić Jego młodszą siostrzyczkę. Pytanie tylko, kto mógł to zrobić? Mężczyzna na własną rękę poszukuje sprawcy, i w końcu odkrywa że w dniu gdy Pony zginęła, w Jej domu był ktoś jeszcze. W tym momencie akcja nabiera tempa. Cała rodzina próbuję zatuszować sprawę, ale William Cartetet nie spoczywa na laurach. Przypadkowo od swojej siostry dowiaduje się, że nie jest prawdziwym synem swojego ojca, a żeby tych rewelacji było mało - ma brata, którego matka zostawiła z jego biologicznym ojcem. Czemu to zrobiła? I jaki związek ma to ze śmiercią dziewczyny?
Muszę przyznać że czytałam tę książkę z wypiekami na twarzy i po raz pierwszy od dawna sama starałam się rozwikłać tę zagadkę. Chwilami czułam się wręcz, jak gdybym oglądała Kryminalne zagadki Las Vegas. To naprawdę wciąga! Wartka akcja, dobrze przedstawieni bohaterowie, fabuła nie za prosta i jednocześnie niezbyt zawiła. Jak dla mnie zdecydowanie lektura na plus. Czytało mi się tę książkę tak dobrze jak "Potem" Rosamund Lupton, a muszę przyznać ze ostatnio jestem dość wybredną czytelniczką. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz