Jest to trzecia książka Jane Austen po "Rozważnej i romantycznej" i "Dumie i uprzedzeniu" jaką przeczytałam, i pierwszą tej autorki którą się rozczarowałam.
Katarzyna Morland to młoda kobieta o niezbyt wysokiej pozycji społecznej, nie na tyle jednak niskiej, by uznać iż żyła w biedzie. To dziewczyna kochająca czytać książki, ufająca i święcie wierząca w ludzi, a także posiadająca ogromne pokłady wyobraźni mogące doprowadzić ją do zguby. Tak się składa, że dzięki swoim sąsiadom - państwu Allen - ma możliwość wyjazdu do Bath - większego miasteczka, w którym wreszcie może się pokazać, zaznać trochę rozrywki i nabrać obycia towarzyskiego. tu poznaje swoją przyjaciółkę Eleonorę Tilney i jej brata Henrego. Katarzyna uwielbia również stare zamki, kiedy więc nadarza się okazja by w takim pomieszkać - długo się nie zastanawia. Wyjeżdża więc do posiadłości Tilneyów, gdzie zakochuje sie w Henrym.
Książka ta w moim mniemaniu nie byłaby może taka zła, gdyby więcej się działo, a główna bohaterka miała bardziej wyrazisty charakter. Niestety, jedyne co mi się teraz pierwsze rzuca w oczy to jej naiwność.
Tak naprawdę ciekawością zapałałam dopiero pod koniec książki, gdy Katarzyna nagle została niemal wyrzucona z zamku, a jej miłość do Henry'ego wystawiona na próbę, zarówno pod względem uczucia, czasu jak i odległości dzielącej kochanków.
Mimo, że książka ta mnie nie porwała, cieszę się, że po nią sięgnęłam, gdyż pozwoliło mi to zobaczyć inną Jane Austen niż ta, którą do tej pory znałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz